Każdy chciałby wsiąść do parowozu miłości ale nie każdy ma tory. Interesujący świat poezji Gangamaty Deptak.

28/07/2013
„Siedziałem u cioci Leonidasa patrząc na bluszcze, które walczyły ze sobą. Przyniosła mi owe ciasteczka z drobinkami zielonej przyprawy, która wyglądała jak małe mróweczki na płaskim kopcu, pachnącym jej grubymi paluchami wymieszanymi z mąką. Chęć moja zamieniła się szybko w spełnione pragnienie, nie czekając sięgnąłem po jedno z nich. Na początku kruchość jego rozbiła się o skałę mojego podniebienia, nie wywołując we mnie nic oprócz dojścia do spotkania kubeczków ze smakiem ciasteczek, ale po chwili światło zmieniło natężenie i biała, zimna do teraz barwa żarówki stała się zgnitozielona i mieniącą się z pomarańczową. Kąciki ust podniosły mi się jak wtedy kiedy patrzyłem po raz pierwszy w jej uda, zaś oczy szkliły się jakbym co dopiero założył soczewki . Nieznana dotąd siła, która była tak nieznana że sobie nawet jej nie przypominałem, nakazała mi zdjąć palto i ukazać cioci moje ciało a następnie wyskoczyć przez okno, podśpiewując: „w stronę słonia różowego gnam, dla ciebie gnam..”